Caleb był tak przerażony, że jego twarz pobladła. Zacisnął zęby, wpatrując się w Elarę ze złością, choć wkrótce wycofał się ze strachu.
— Naprawdę jesteś bezlitosna, co, Elara! Pożałujesz tego! Na pewno się zemstzę! — wykrzyknął.
Po tych słowach odwrócił się i uciekł z miejsca zdarzenia z podkulonym ogonem.
Elara schowała telefon, parskając z pogardą. Ewidentnie nie wzięła sobie groźby Caleba do s
















