Czując się dość poruszona, Elara odwróciła się, by spojrzeć na stojącego obok niej Killiana. Miał sześć stóp wzrostu, a jednak emanował tak potężną aurą, że sprawiał wrażenie kogoś niezawodnego i godnego zaufania.
Genevieve podeszła do Beatrix z papierową tubą w dłoni. Posłała jej uśmiech, po czym powiedziała: — Babciu, jestem Genevieve Thorne. Czy wciąż mnie pamiętasz?
Uśmiech Beatrix powoli znik
















