Wcześnie rano ktoś zapukał do drzwi.
Killian przebudził się i zerknął na spokojnie śpiącą Elarę. Pospiesznie odrzucił kołdrę i wstał z łóżka.
Następnie skierował się w stronę drzwi.
— Generale... — Rowan zamierzał powitać Killiana, ale ten miał poważną minę i wykonał powolny, uciszający gest palcem, dając Rowanowi do zrozumienia, by nie robił hałasu.
Rowan był zaskoczony, zastanawiając się, od kie
















