Noc trwała w ciszy pod łagodnym blaskiem księżyca.
Na zewnątrz szpitala ciszę mącił jedynie szelest drzew. Killian wszedł na oddział cichym krokiem.
Evelina, opiekunka Elary, zamierzała go powitać, lecz on gestem dłoni nakazał jej milczenie. Odczytując sygnał, cicho opuściła salę.
Elara spała spokojnie na szpitalnym łóżku. Killian usiadł na pobliskim krześle, czuwając nad nią, gdy spała.
Nawet be
















