Wicekapitan uśmiechnął się drwiąco. „Tak, Syndykat nie daruje zdrajcom. Ostatnim razem jakoś udało ci się uciec, ale twoje szczęście właśnie się skończyło”.
Elara pobladła. Poczuła, jak kręci jej się w głowie i zachwiała się na nogach. W jej umyśle zapanowała pustka.
Wicekapitan wyciągnął pistolet i wycelował w nią.
Elara nie mogła uwierzyć w to, co się dzieje. Była szpiegiem wysłanym przez Syndyk
















