Killian odważnie wykuwał ścieżkę przez rozlew krwi, by odeprzeć wrogów ojczyzny.
Jax przypomniał sobie, że Killian walczył w wojnie Orien-Osrya i został uznany za bohatera narodowego po tym, jak pokonał wszystkich przeciwników.
Jak ta krucha kobieta przed nimi mogła być jego żoną?
— Nie martwcie się tym. Killian Sterling to groźny człowiek. Żaden idiota nie odważyłby się sprzedać jego żony. Z tego, co wiem, on wciąż jest kawalerem.
Niewzruszony Jax uspokajał swoich ludzi. — Założę się, że jej mąż po prostu nazywa się tak samo. Dzwońcie do niego, dopóki nie przyniesie dwudziestu milionów dolarów.
Ludzie Jaxa wciąż próbowali skontaktować się z Killianem.
Zdruzgotana Elara osunęła się w kąt i zamknęła oczy w rozpaczy.
Minęło trochę czasu, zanim rozległ się ogłuszający huk, od którego zatrzęsła się ziemia.
Elara wzdrygnęła się i otworzyła oczy.
Mężczyźni w pokoju, którzy grali w karty, czekając na pieniądze, zerwali się na równe nogi.
Ktoś z zewnątrz krzyknął z lękiem: — Mamy kłopoty! Ktoś wysadził naszą bramę!
— Wysadził? — wykrzyknął przerażony Jax. — Kto to zrobił?
— T-to wojsko. O-otoczyli nas — odpowiedział drżącym głosem drugi mężczyzna, wskazując w górę. — S-są tam też dwa śmigłowce wojskowe...
— Masz na myśli to wojsko, które walczyło w konflikcie Orien-Osrya? M-mamy przerąbane!
Jax szarpnął Elarę w górę i warknął: — Czy twój mąż jest dowódcą Legionu Valerion?
Elara skinęła słabo głową. Jax natychmiast pożałował swojego wyboru i szybko wziął ją jako zakładniczkę, przystawiając jej pistolet do głowy.
Na zewnątrz dziesiątki pojazdów wojskowych otoczyły budynek. Setki postawnych, lecz opanowanych żołnierzy stało na baczność, uzbrojonych w najnowszą broń i rynsztunek bojowy.
W tym samym czasie nad nimi krążyły dwa myśliwce, a uzbrojeni snajperzy trzymali celowniki nakierowane na cele.
Ten monumentalny widok i ogromna presja sprawiły, że niektórzy z przestępców skuliły się ze strachu i natychmiast poddali.
Jax, trzymając Elarę jako zakładniczkę, ryknął: — Puśćcie mnie, albo ją zabiję!
Gdzieś z tyłu kolumny pojazdów wojskowych otworzyły się drzwi samochodu i wysiadł z niego dominujący mężczyzna.
Postawny, a zarazem przystojny mężczyzna miał na sobie czarny kombinezon bojowy, który sprawiał, że wydawał się jeszcze potężniejszy.
Biało od niego chłodem, który mroził krew w żyłach wszystkim wokół.
Gdy tylko Elara ujrzała tego mężczyznę, jej oczy rozbłysły, a serce zaczęło gwałtownie bić.
To był Killian!
Killian posłał im przeszywające spojrzenie i rozkazał chłodno: — Puść ją.
Drżąc jak liść na wietrze, Jax wykrztusił: — N-nie miałem pojęcia, że to pana żona, generale. P-puszczę ją, jeśli pozwoli mi pan odejść.
Lodowate oczy Killiana ani razu nie spoczęły na Elarze.
Zamiast tego powoli uniósł pistolet i wycelował w Jaxa. Beznamiętnym głosem Killian powiedział po prostu: — Jeśli ona zginie, ty też zginiesz. Siedem kul w zupełności wystarczy, by cię zabić.
















