Killian mruknął: „Dajcie krzesło pani”.
Silas skinął głową. „Oczywiście”.
Malachi zamrugał z zakłopotaniem.
Genevieve oniemiała, patrząc, jak Silas przystawia krzesło Elarze. Pomógł jej nawet usiąść. Sama Elara była tym zaskoczona.
Genevieve tupnęła nogą z frustracji. „Kil, to ja jestem ranna! Czy ty nie masz serca?”
Killian całkowicie ją zignorował.
Wkrótce przybył zespół informatyków ze sprzętem
















