— Dzięki, że mnie podrzuciłeś. — Gdy tylko samochód się zatrzymał, Elara rzuciła podziękowania i szybko wysiadła ze swoimi zakupami. Zatrzasnęła za sobą drzwi i pewnym krokiem ruszyła w stronę nędznego domu.
Przed wejściem paliło dwóch zbirów.
Killian od pierwszego wejrzenia poznał, że cel Elary nie był zwyczajnym miejscem. Typy stojące na zewnątrz wyraźnie trzymały straż.
Kazał kierowcy wezwać ws
















