Grupa chuliganów chwyciła broń i rzuciła się na Killiana.
Elara czuła, jakby jej serce miało zaraz wyskoczyć z piersi. Chciała podbiec i przyjąć ciosy na siebie.
Killian był całkowicie niewzruszony. Spokojnie wyciągnął pistolet i wycelował w Bronsona.
Twarz Bronsona natychmiast pobladła, a on sam zaczął się trząść. Szybko krzyknął: — Stójcie! Ani kroku dalej!
Reszta hazardzistów rozpierzchła się n
















