Twarz Killiana była wyjątkowo ponura, a oczy pełne udręki. Gdy próbował złapać oddech, jego klatka piersiowa unosiła się nierówno.
Elara nigdy nie widziała Killiana w takim stanie paniki i na moment zamarła.
Od kiedy Killian wszedł do sali, nie wypowiedział ani słowa.
Elara odchrząknęła i powiedziała cicho: „Muszę podziękować panu Vane’owi za ratunek w porę. Już wszystko ze mną w porządku”.
Killia
















