Gdy Killian zbliżył się do Elary, poczuła bije od niego ciepło i zapach jego szamponu.
Serce zaczęło jej bić szybciej, poczuła pokusę, by cofnąć rękę.
Killian trzymał ją jednak mocno, odwijając bandaż, by obejrzeć ranę. Szwy na dłoni wciąż tam były, a rana nie zdradzała jeszcze oznak gojenia.
Wyraz twarzy Killiana spoważniał.
Elara poczuła ukłucie poczucia winy i znów pomyślała o zabraniu ręki,
















