Prawdziwa tożsamość zastępczej żony

Prawdziwa tożsamość zastępczej żony

Autor: Victoria Powell

Rozdział 5
Autor: Victoria Powell
25 maj 2026
Powietrze wokół Killiana wibrowało od niebezpieczeństwa. — Czy ty mi grozisz? Elara z trudem łapała oddech, przytłoczona jego dominacją. — Proszę, nie zmuszaj mnie do robienia czegoś, czego nie chcę. Killian zmrużył oczy, patrząc na nią. Jej nieskazitelna, urocza twarz przypomniała mu, jak Genevieve wyglądała jako dziecko. W oszołomieniu uśmiechnął się do niej wieloznacznie. — Przyznaję, że wykonałaś świetną robotę, upodabniając swoją twarz do niej z czasów dzieciństwa. Nic dziwnego, że babcia tak bardzo cię lubi. Do niej z dzieciństwa? Elara zastanawiała się, o kim on mówi. Gdy była rozproszona, Killian odpowiedział spokojnie: — Dobrze, zgadzam się. Po tych słowach odwrócił się i wyszedł wraz z Rowanem. Elara była osłupiona jego odpowiedzią. Nie rozumiała, na co Killian się zgodził. Czy zgodził się na rozwód, czy na wspólne życie jako mąż i żona? Nadeszła noc, a przez pokój przemknął łagodny powiew wiatru. Rowan przyniósł kolację do pokoju Elary. Gdy skończyła jeść, znalazła książkę o strategiach wojskowych i czytała ją do późnej nocy. Kiedy w końcu poczuła zmęczenie, postanowiła wziąć prysznic. Gdy skończyła pół godziny później, zdała sobie sprawę, że nie ma czystych ubrań na zmianę. Uprała więc swoje brudne rzeczy i powiesiła je przy oknie w łazience, by wyschły, po czym owinęła się ręcznikiem i wyszła na zewnątrz. Zamarła na widok, który ukazał się jej oczom, a jej twarz natychmiast zapłonęła. Killian właśnie zdejmował koszulę, obnażając wyrzeźbione ciało. Blizny na jego torsie tylko dodawały mu męskości. Elara była zaskoczona tym widokiem i nie wiedziała, jak zareagować. Killian zmarszczył brwi, patrząc na nią. Jej wyraźnie zaczerwienione policzki i niewinne oczy nie wyglądały na grę aktorską. Jego wzrok spoczął na jej odsłoniętych ramionach, po czym powędrował w dół ku gładkim nogom. Był pod wrażeniem umiejętności jej chirurga. Mimo licznych operacji plastycznych, jej figura i wygląd wciąż prezentowały się zniewalająco, a zarazem naturalnie. Odwracając wzrok, Killian odchrząknął i wyjął z szafy komplet sportowego ubrania, po czym ruszył w stronę łazienki. Gdy mijał ją, wcisnął jej ubrania w ramiona. Zaskoczona, natychmiast mocno je chwyciła. Była zdezorientowana jego zachowaniem, dopóki nie usłyszała rozkazu: — Włóż to. Elara odwróciła się i patrzyła, jak Killian idzie do łazienki. — Co pan robi w moim pokoju, panie Sterling? Odpowiedział jej, nie odwracając się: — A kto prosił o wspólne życie jako mąż i żona? Ona. Jednak jej zamiarem było dążenie do rozwodu, a nie cierpienie w małżeństwie bez miłości, w którym obecna jest kochanka. Gdy Killian wszedł do łazienki i zamknął drzwi, Elara wypuściła głęboko powietrze, jakby uwalniała nagromadzoną frustrację. Położyła dłoń na kołaczącym sercu, a potem ze zmieszaniem dotknęła swojej rozpalonej twarzy. Piętnaście minut później Killian wyszedł z łazienki w piżamie. Elara wstała nerwowo. — Panie Sterling, możemy porozmawiać? Choć wzdychała do niego od trzech lat, rozsądek podpowiadał jej, że kontynuowanie tego małżeństwa przyniesie jej tylko ból. Killian podszedł do szafy i wyciągnął drugi koc, po czym skierował się do łóżka. — Jest późno. Porozmawiamy jutro. Elara była kłębkiem nerwów. Jej palce zacisnęły się na rąbku koszuli, gdy patrzyła na niego z załzawionymi oczami. Zapytała cicho: — Czy my się nie rozwodzimy? Killian rozłożył swój koc i położył się po jednej stronie łóżka, zamykając oczy. — Na razie nie. Czując niepokój, Elara odparła: — W takim razie lepiej zacznij odgrywać swoją rolę. — Dobrze. — Killian zgodził się bez wahania. Elara nie spodziewała się tak bezpośredniej odpowiedzi. Poczuła się nieswojo, patrząc, jak on leży. Ostrożnie chwyciła swój koc oraz poduszkę i położyła je na podłodze. Skoro Killian kochał inną kobietę, najprawdopodobniej nie chciałby spać z nią w jednym łóżku. Elara nie miała więc innego wyjścia, jak spać na podłodze. Po przygotowaniu posłania zgasiła światło i po omacku, w przygaszonym świetle księżyca, wróciła na swoje miejsce. Sekundę później światło znowu się zapaliło. Elara otworzyła oczy i ujrzała srogą twarz Killiana, który stał tuż obok niej. Niezadowolony, zapytał: — Co ty wyprawiasz? Elara była skonsternowana. Odpowiedziała: — Śpię, oczywiście! Killian natychmiast kucnął i podniósł ją wraz z kocem. Jego ramiona były szerokie i silne. Zanim zdążyła zareagować, poczuła, że zostaje rzucona na łóżko. Odbiła się od materaca, od czego zakręciło jej się w głowie i zabolały rany. Wtedy Killian pochylił się nad nią. Przestraszona, odruchowo pchnęła go w pierś. — Pan... Obniżył się na łóżko, aż uwięził ją swoim ciałem. Gdy tylko Elara poczuła kontakt z jego twardą klatką piersiową, cofnęła dłonie, czując zawstydzenie. Trzymając ręce przed piersią, patrzyła na niego nerwowo. Jej serce waliło, a oddech stał się nieregularny. Jej ciało napięło się pod wpływem zarówno strachu, jak i oczekiwania. Nie wiedziała, co on zamierza. Czy planował skonsumować małżeństwo?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 5 – Prawdziwa tożsamość zastępczej żony | Czytaj powieści online na beletrystyka