Killian był oszołomiony. Spojrzał w jasne, okrągłe oczy Elary. W jej oczach wezbrały łzy.
Poczuł coś obcego, czego nie potrafił nazwać. Jednocześnie nie rozumiał, dlaczego jest taka rozżalona, co wywołało w nim lekką irytację.
— O co chodzi?
Elara odwróciła się od niego i szybko otarła łzy.
Uspokoiła się i powiedziała: — Jest już wieczór. Cała twoja rodzina powinna być w domu. Wejdę pierwsza. Stań
















