– Benjamin to nie byle kto. To człowiek, który uratował mi życie – oświadczyła Kathleen, a na jej twarzy malował się wyraz najwyższego smutku.
Samuel uznał to rozumowanie za dość niedorzeczne.
– Wyjdę, skoro nie chcesz mnie widzieć – oznajmił spokojnie Samuel, posyłając jej długie, znaczące spojrzenie, po czym odwrócił się do wyjścia.
Kathleen w tym momencie poczuła się całkowicie bezradna. W temp
















