Dwie godziny później Kathleen leżała bezwładnie na łóżku.
Jej ciało przykrywał czarny koc, na tle którego jej skóra wydawała się wyjątkowo blada.
Ślady na jej delikatnym ciele były pozostałością po namiętnym zbliżeniu sprzed chwili.
To bydlę!
Kathleen przygryzła wargi i wpatrywała się w mężczyznę, który ubierał się z boku łóżka.
– Powiem o tym Nicolette. Tylko czekaj – zagroziła.
Samuel uniósł brw
















