– Chris – Kathleen poczuła się zażenowana.
Dlaczego on też przyszedł?
– Słyszałem, że coś się tu wydarzyło. Czy sytuacja została opanowana? – Christopher patrzył na nią łagodnym wzrokiem.
– Tak – przytaknęła Kathleen.
– To świetnie – Christopher posłał jej półuśmiech i powiedział: „Jeśli potrzebujesz czegoś jeszcze, śmiało daj mi znać. Mogę ci pomóc”.
– Po prostu wypadło coś niespodziewanego – wyj
















