Kącik ust Calvina drgnął nieznacznie, gdy się odwrócił.
– Nigdy nie sądziłem, że pewnego dnia będziesz mnie błagał o pomoc – powiedział.
Ton Samuela pozostał lodowato zimny. – Wyduś to z siebie albo nie. W przeciwnym razie porozmawiajmy o tym, jak pan Heathrow wysłał swoją sekretarkę do...
Zanim zdążył dokończyć zdanie, Calvin rzucił mu mordercze spojrzenie i przerwał, karcąc go: – Chcesz wywołać
















