Kathleen była u kresu wytrzymałości.
– Samuelu, zamieszkajmy osobno.
Zamieszkać osobno?
Samuel zmarszczył brwi i rzucił chłodno:
– Myślisz, że się na to zgodzę?
Z zaczerwienionymi oczami odparła:
– Samuelu, to nie ma znaczenia, czy się zgodzisz, czy nie. Nie mogę dłużej żyć z kimś, kto chroni niegodziwca! Benjamin omal nie zginął przez Nicolette!
Twarz Samuela posępniała.
Powstrzymując łzy, Kathle
















