Od dnia, w którym straciła rodziców, była jak chwast bez korzeni.
Błąkanie się bez celu było jej przeznaczeniem.
Związek z Samuelem był niemożliwy. To wszystko było jej myśleniem życzeniowym.
– Wczoraj miałam kolejne badania i pokazałam wyniki Samuelowi. – Kathleen ominęła potrawę, która wywoływała u niej mdłości, i zjadła coś innego.
Mila zmarszczyła brwi.
Samuel nie byłby tak spokojny, gdyby wie
















