Samuel nie spodziewał się, że Kathleen wyjdzie z inicjatywą, by go odprowadzić.
Wykrzywił usta w uśmiechu. – Jasne.
Kathleen wstała i wyprowadziła Samuela na zewnątrz.
Na dworze ciepłe popołudniowe promienie słońca oświetlające Kathleen sprawiały, że wyglądała ciepło i przyjemnie.
To było tak, jakby cała jej istota przestała być lodowata.
– Samuelu. – Kathleen spojrzała w górę na mężczyznę, który
















