Samuel odwrócił się i wrócił do domu.
Kathleen patrzyła przez okno, siedząc na łóżku i obejmując kolana.
Ogromne łoże sprawiało, że wyglądała na maleńką.
Samuel podszedł i objął ją od tyłu. – Kochanie, jesteś smutna?
Kathleen była zagubiona. Czy powinnam być szczęśliwa?
Samuel delikatnie całował jej policzki, uszy, włosy i szyję, wciąż stojąc za nią. Jego gesty nie były nacechowane pożądaniem, lec
















