Wieczorem Samuel wrócił do domu, gdy słońce zachodziło.
Kathleen rysowała.
Gdy usłyszała dźwięki dochodzące zza drzwi, natychmiast wstała.
Wyraz zaskoczenia pojawił się na jej jasnej i delikatnej twarzy, gdy wyszła.
– J-Jesteś z powrotem?
Samuel wpatrywał się w nią.
„Dlaczego jest taka roztrzęsiona? Po prostu skończyłem pracę o czasie”.
– Mówiłem ci, że wrócę wcześniej, prawda? – powiedział Samuel
















