Jednak Valerie nie potrafiła nic wyczytać z oczu Alessandro i nie odważyła się na snucie domysłów.
Jej oddech przyspieszył, a serce załopotało w piersi. Skinęła głową z zakłopotaniem. "T-tak, jest naprawdę agresywny."
Ledwo mogła wtedy złapać oddech. Teraz jej twarz płonęła niekontrolowanie.
Chropowaty głos Alessandro rozbrzmiał tuż przy jej uchu. "Posmarowałaś to jakimś lekarstwem?"
"Nie" – przyz
















