Valerie rzuciła Tristanowi zdezorientowane spojrzenie, marszcząc brwi, gdy jego lodowate spojrzenie przeszywało ją na wylot. „Co ja znów zrobiłam?” – zapytała ostrym tonem.
Ton Tristana był chłodny. „Valerie, ona dopiero co wróciła z leczenia. Dlaczego musisz być tak okropna dla Sienny?”
Valerie zaśmiała się pod nosem i przewróciła oczami.
Odrzuciła telefon na bok, jednym ruchem wygaszając ekran.
















