Kiedy samochód się zatrzymał, Valerie wreszcie zorientowała się, dokąd zabrał ją Alessandro — na przyjęcie.
I to nie byle jakie. Rozpoznała to miejsce.
Posiadłość należała do rodziny Thorntonów. Jednego z najbardziej wpływowych rodów w West Harbor.
Jeśli dobrze pamiętała, w tym roku przypadały osiemdziesiąte urodziny pana Alistaira Thorntona. A sądząc po wystawnym wystroju, zdecydowanie nie szczęd
















