Kiedy Sienna usłyszała o zablokowaniu karty Valerie, przez jej twarz przemknął krótki błysk satysfakcji.
„Valerie – pomyślała – rodzina Hastingsów nie należy do ciebie. Jest tu miejsce tylko dla jednej córki i to jestem ja”.
Poczuła samozadowolenie i poczucie triumfu, ale szybko zamaskowała je udawaną troską. „Jak Val sobie poradzi bez karty? Przez ostatnie dwa lata żyła na wasz koszt i nawet nie
















