Audrey opadła na kanapę z przesadzonym jękiem. "Świetnie. Cały dzień haruję w firmie, a po powrocie do domu nie mogę nawet wyspać się w normalnym łóżku". Podkreśliła swoją skargę kolejnym westchnieniem, do perfekcji odgrywając rolę umęczonej żony.
Gideona zatkało. 'A czy ja też nie jestem wyczerpany? Utknięcie z nią w nadgodzinach każdego wieczoru mnie wykańcza' – pomyślał z wewnętrznym westchnien
















