W willi Lockwoodów panowała niezwykle ciężka atmosfera. Gideon siedział na wózku inwalidzkim w salonie, a u jego boku czuwała Genevieve.
Jako matka, Genevieve raz po raz zerkała w oczy syna. Gideon kipiał ze wściekłości – Audrey ewidentnie znowu wpakowała się w kłopoty.
Zegar tykał powoli, a każda minuta dłużyła się w nieskończoność. W końcu na telefon Gideona przyszła seria wiadomości. Wyraz jego
















