Gideon przyglądał się Audrey w zamyśleniu, zdając sobie sprawę, że wciąż trwała w swoim błędnym przekonaniu.
– Słuchaj, martwię się tylko o dobro twojego dziecka – powiedziała pośpiesznie Audrey, zaniepokojona, że mógłby źle zinterpretować jej słowa.
Być może sprawiło to intensywne spojrzenie Gideona, ale Audrey nagle poczuła wyrzuty sumienia. Zacisnęła dłonie na szklance z wodą i spuściła głowę,












