Gideon uśmiechnął się lekko na jej słowa.
— Zostanę w Oakridge jeszcze przez kilka dni. Jeśli będziesz czegoś potrzebować, śmiało się ze mną skontaktuj — powiedział Caleb, ale przed odejściem rzucił Gideonowi ostre, ostrzegawcze spojrzenie.
— Rozumiem — odpowiedziała Audrey, czując przyjemne ciepło na sercu. Choć dopiero co się poznali, Caleb sprawiał wrażenie troskliwego starszego brata. Był ciep












