Wczesnym rankiem, susząc włosy, Audrey odebrała telefon od agenta nieruchomości. – W porządku, przyjadę obejrzeć dom w południe. Tak, zamierzam zapłacić w całości.
Z pozoru Gideon wydawał się spokojny, ale w rzeczywistości kipiał ze złości, a jego dobry nastrój po przespanej nocy ulotnił się bez śladu. „Ona chce kupić dom? Zamierza wyprowadzić się z mojego domu? Nawet nie wzięliśmy jeszcze rozwodu
















