Eleanor mocno ścisnęła nóż, nie chcąc ustąpić ani na milimetr, przez co obie utknęły w martwym punkcie. Audrey oczywiście nie zamierzała zrobić sobie poważnej krzywdy — chciała jedynie powierzchownego zranienia, by obciążyć porywaczy poważniejszymi zarzutami.
Audrey wydała z siebie ostry okrzyk: — Ałć...
— Teraz się boisz, co? Pospiesz się i wyślij wiadomość do firmy. Powiedz im, żeby natychmiast
















