— Nie trzeba... — Isabella, wciąż zachowując resztki świadomości, złapała Audrey za ramię i zapytała: — A ty jak się czujesz? Nie jest ci gorąco?
— Gorąco? I to jak. To wasze wino to naprawdę jakiś potężny trunek. Czuję, jakby całe moje ciało płonęło. To nie do zniesienia — powiedziała Audrey, kręcąc głową. — Mam ochotę po prostu zrzucić z siebie ubrania. Isabella, tobie też tak gorąco?
Słysząc to












