– Charles, ty po prostu nie spoczniesz, dopóki nie przypiszesz mi jakiegoś przestępstwa, co? – Drwiący uśmiech pojawił się na ustach Audrey. – W twoim wieku to trochę żałosne, żeby tak bardzo obsesyjnie dążyć do zniszczenia kogoś, kto mógłby być twoją córką. Nic dziwnego, że twoi synowie nie mogą znaleźć żony.
– Ty mała gówniaro... – Twarz Charlesa poczerwieniała z wściekłości. – Ja po prostu opie












