Gdy Audrey wróciła do domu, była już dziewiąta wieczorem. Gideon siedział na łóżku, a jego oczy były zimne i ostre niczym zimowy szron.
Widząc to, Audrey zapytała: — Dlaczego siedzisz? Lekarz mówił, że nie powinieneś pozostawać w tej pozycji zbyt długo. O tej porze powinieneś już leżeć.
Mówiąc to, odłożyła torebkę i podeszła bliżej, gotowa wyregulować łóżko, by Gideon mógł się położyć.
„Dobrze się
















