PERSPEKTYWA ZANE’A
O mało nie zawaliłem sprawy dzisiejszego popołudnia podczas spotkania z Clarą. To miało być tylko intensywne lanie, ale zauważyłem, jak bardzo zrobiła się mokra, gdy wymierzałem kolejne razy, i jedyne, na co miałem ochotę, to pchnąć swojego kutasa głęboko w nią. Myślałem, że użycie linijki uspokoi nas oboje, ale to tylko pogorszyło sytuację. Zanim skończyłem, byłem twardy jak gł










