Pojawienie się Zane’a w domku mojej rodziny zniweczyło cały sens mojego wcześniejszego przyjazdu o tydzień, byle tylko od niego uciec. Tak, miło było spędzić ten czas sam na sam z siostrą, ale mogłam to zrobić w domu, a nie tutaj, na kompletnym pustkowiu. Potrzebowałam czasu, by pomyśleć o przyszłości i o tym, co zrobić z Zane’em. Jego koledzy zranili mnie mocniej niż on kiedykolwiek. On przynajmn










