Gdy w pokoju zostaję tylko ja i moi rodzice, ciężko wzdycham. – Cieszę się, że ta część jest już za mną. – Próbuję usiąść, więc mama i tata pomagają mi z obu stron łóżka. Sięgam po torbę z jedzeniem i niemal ślinię się na sam aromat, który się z niej wydobywa. – Kawa? – Unoszę brew.
– O tak! – Tata podchodzi do blatu przy drzwiach, gdzie postawił kubek.
W międzyczasie mama przysuwa krzesło do boku










