Coś się wydarzyło tamtej nocy, gdy Zane przyszedł do mojego pokoju. Nie jestem do końca pewna, co to było ani co to spowodowało, ale nie niepokoił mnie od ponad miesiąca. Nasze spojrzenia krzyżują się na szkolnych korytarzach, ale to tak, jakby patrzył przeze mnie, w ogóle mnie nie dostrzegając. Koniec z popychaniem na szafki czy podstawianiem nóg. Nie ma już kar w sali plastycznej podczas ostatni










