Budzi mnie dźwięk powiadomienia w telefonie. Zerkam na budzik i widzę, że jest już po dziesiątej rano. „O kurczę”, myślę sobie, wyskakując z łóżka. Jem lunch z Zane'em i rozpaczliwie potrzebuję prysznica, nie wspominając o tym, że muszę się wszędzie ogolić! Cholera, musiałam być wczoraj naprawdę wyczerpana, skoro spałam tak długo, ale chyba Zane faktycznie trochę mnie wykończył. Uśmiecham się do s










