PUNKT WIDZENIA ZANE’A
Biorę jej twarz w dłonie i całuję ją, krótko, jeszcze raz, zanim wprowadzam ją do mojego nowego pokoju. Właśnie zmieniłem pokoje, przenosząc się z drugiego piętra do piwnicy, gdy tylko przygotowałem tam wszystko, czego potrzebowałem. Kiedy pozwalam jej wejść przodem, nie daję jej zbyt wiele czasu na rozejrzenie się; podchodzę do niej od tyłu, chwytam ją za biodra i przyciągam










