Dobrze było gościć Croftów, otwierać prezenty i śmiać się wspólnie. Jedyną rzeczą, którą chciałabym zmienić, był fakt, że Zane siedział tuż obok mnie na kanapie. Za każdym razem, gdy czułam jego dotyk, przechodziły mnie dreszcze w miejscach, w których nie powinny, a świadomość, że mam na szyi jego obrożę – znak jego własności – sprawiała, że przez cały dzień byłam w stanie zarówno zagubienia, jak










