Pukam do drzwi Quinn i Jonaha kilka minut po siódmej. Dźwięk kroków zbliżających się do drzwi słychać tuż przed ich otwarciem. Quinn uśmiecha się promiennie, widząc, kto stoi na progu. "Cześć, Clara! Jonah mówił, że cię zaprosił, ale nie byliśmy pewni, czy przyjdziesz. Wchodź, strasznie się cieszę, że jesteś!"
"Cześć, przepraszam za spóźnienie. Dostałam telefon w ostatniej chwili i musiałam go ode










