Perspektywa Sienny
Obejrzenie się za nimi tylko by mnie mocniej zraniło. Powstrzymałam się i moja klatka piersiowa znów się zacisnęła, ale nie pozwolę, by ten ból doprowadził mnie do szaleństwa.
Już miałam iść do swojego biura, kiedy ktoś wypowiedział moje imię. Kiedy spojrzałam na osobę, która mnie wołała, mój nastrój od razu się poprawił.
– Zach! – zawołałam radośnie.
Uśmiechał się uroczo, podch
















