Punkt widzenia Sienny
Ból, który mi zadała, kiedy kazała mi trzymać się z dala od swojej rodziny, wciąż we mnie tkwi, ale to nie wystarczy, abym potraktowała ją źle. Nawet po tym wszystkim, co mi powiedziała, zastałam samą siebie idącą w jej kierunku, by ją powitać.
Delikatnie pochyliłam głowę na znak szacunku. "Dzień dobry, pani Mercer."
"Przepraszam za tak nagłe spotkanie."
Pokręciłam głową. "W
















