Perspektywa Garretta
Gdy wszedłem do mieszkania Chloe, byłem wyczerpany, kręciło mi się w głowie i chciało mi się spać. Przywitała mnie mama, wyglądała na zmartwioną.
Złapałem ją za ramiona i przytuliłem. – Mamo. Gdzie ona jest?
– Nadal w łazience. Jak się ma Sienna? Przykro mi. Po prostu nie mogłam przekonać Chloe, żeby wyszła.
Skinąłem jej głową. – Możesz już iść do domu i odpocząć, mamo. Ja się
















