Punkt widzenia Sienny
Poranek był spokojny i jasny. Układałam kilka bukietów, gdy dzwonek u drzwi wydał cichy dźwięk i ktoś wszedł do kwiaciarni. Przygotowałam uroczy uśmiech i już miałam powitać naszego pierwszego klienta tego dnia, kiedy zorientowałam się, kto to jest.
Ubrany w czarny t-shirt, wyblakłe dżinsy, czarne trampki i wyeksponowany naszyjnik z grubym łańcuchem oraz wisiorkiem w kształci
















