Z perspektywy Sienny
Spojrzałam na Jude'a, który siedział obok mnie ze skrzyżowanymi ramionami. Zdawał się zauważyć moje spojrzenie, bo odwzajemnił je. Natychmiast odwróciłam wzrok i wbiłam oczy w okno samolotu. Wciąż nie mogłam uwierzyć, że poleciał ze mną, wiedząc, jak bardzo nienawidzi, gdy byle kto mu przeszkadza.
– Potrzebujesz czegoś? – zapytał po kilku sekundach.
Natychmiast pokręciłam głow
















