Punkt widzenia Sienny
Ciągle kręciłam głową, wychodząc i oddalając się od mojego biura. Czy ja właśnie zgodziłam się, żeby został moim adoratorem? Czy właśnie dałam mu pozwolenie, żeby o mnie zabiegał?
Zatrzymałam się i przycisnęłam dłonie do policzków. O mój Boże! Co powinnam zrobić? Nie mogę wrócić i cofnąć swoich słów, on mi na to nie pozwoli.
Przygryzając dolną wargę, przycisnęłam policzki moc
















