PUNKT WIDZENIA NARRATORA
Kiedy jechali w stronę domu Gida, napięcie w samochodzie było niemal namacalne. Althea trzymała wzrok utkwiony w mijanym krajobrazie, nie mogąc otrząsnąć się z niepokoju, który w niej osiadł. Powietrze iskrzyło od podskórnego poczucia zagrożenia, co sprawiało, że zaczęła żałować swojej decyzji o przyjęciu ultimatum Kade'a.
Nie mogła pojąć, jak Kade mógł się tak drastycznie
















